Ważne słowa

Anna Świrszczyńska

KOBIETA MÓWI O SWOIM ŻYCIU

Wiatr mnie pędzi po drogach,
wiatr, bóstwo odmiany
o dmuchających policzkach.
Kocham ten wiatr,
cieszę się
odmianom.

Chodzę po świecie
we dwoje albo sama
i miłe są jednakowo
tęsknota i śmierć tęsknoty,
która nazywa się spełnienie.

Czegoś jest we mnie za dużo.
Przelewam się przez brzegi
jak drożdże. Drożdże mają
swój własny rodzaj szczęścia.

Idę, ciągle idę,
czasem przyłącza się do mnie mężczyzna.

Idziemy razem,
on mówi, że to do śmierci,
potem gubi się o zmroku
jak rzecz nieważna.

Idę sama,
potem znów na zakręcie
zjawia się nowy towarzysz.

Idę, ciągle idę,
wiatr pędzi po drogach.
Na moich drogach
zawsze wieje wiatr.

Kost Moskalec’

***
Nie wiem nic nikogo nie znam
nigdy nie żyję
jeśli żyję to ukradkiem od siebie
który i tak nie żyje tylko obserwuje
i potem świadczy a świadczenie to jest zdradą

zdradzam siebie i więcej nic i nikogo
nigdy nie ma jesieni i lata nie ma nigdy
jedna tylko noc noc dni powszednich i świąt
jedna tylko noc a potem mówią będzie śmierć

mówią śmierć będzie potem a noc tylko jedna
i wszyscy śpią nawet dawni przyjaciele śpią
nawet obecni wrogowie których sobie nie wyobrażasz
poprzez ich nieodłączną realność

brakuje mi powietrza od deszczu słucham muzykę
bardzo dużo deszczu bardzo dużo muzyki
od zawsze herbata i papieros od zawsze
niby nigdy już się skończyło niby martwi palą

Panie niech przejrzę
Panie niech dojdę do siebie
Panie

ile jeszcze można podróżować
prać jedną koszulę suszyć ją swoim ciałem
ile jeszcze można czytać pisać śpiewać
jeśli wszystko noc jedna nie więcej

kiedy psy i te znajdują jakichś-takich panów
kiedy syn marnotrawny – i ten wrócił zresztą
ja – syn marnotrawny? a dowody?
nie chcę wracać i żreć mięso

przecież nie chcę zazdrości mojego brata
przecież nie chcę pozować malarzowi
który nie jest w niczym lepszy ode mnie
i w niczym gorszy on też już nie żyje

tę dziewczynę trzeba przekląć i zapomnieć
nie tylko zapomnieć – jej imię i oczy jako pierwsze
reszta zapomni się sama
pamięć oślepnie nieświadoma

Panie
Panie niech bym już przejrzał

i do wojska nie wezmą cię już nigdy
i nigdy nie wezmą cię komuś pod nogi
to była bardzo chytra i dobra decyzja
oddać mnie mi na zawsze na nigdy

Panie
niech już dojdę do siebie

Бродский, От окраины к центру

От рожденья насвет
ежедневно куда-то уходим,
словно кто-то вдали
в новостройках прекрасно играет.
Разбегаемся все. Только смерть нас одна
собирает.

Значит, нету разлук.
Существует громадная встреча.

“ jak najwięcej czytaj o cudzych doświadczeniach, myślach i działaniach – staraj się dorównywać innym, mimo, że to męczy i boli, i wygodniej byłoby schować się pod ciepłą kołdrą słodkiej ignorancji. rzucaj się ku pozornie nieosiągalnym dla ciebie celom i cierpliwie znoś ból upadku i ośmieszenia. zawsze próbuj, jak długo starczy sił, pójść trudniejszą drogą, jak spartanie – i pracuj, pracuj, żeby uformować z siebie bogatą, ciągle rozwijającą się jednostkę.

— sylvia plath: dzienniki 1950-1962

“ – uważaj, bo jak się jest wszędzie to się jest w końcu wszędzie w tak małych kawałkach, że się wreszcie nigdzie nie jest.
– paradoksalnie jestem po to, żeby nigdzie nie być.
– nieist. niejąca? ”

Przyjaciel

Ten kurewsko słodki typ

który wsadziłby mi nóż w plecy

tak ten

to mój przyjaciel… (Marek Arent)

My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń
ciepłych uśmiechów

Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi

Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami

Silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami

Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości
Małgorzata Hillar

Gdzie ja jestem
Boże, gdzie jestem
co straciłam
gdzie dziewczynka
którą
jeszcze wczoraj
byłam.

Co ze mną zrobił czas

Cisza, cisza
miły między nami
a wczoraj
jeszcze wczoraj
mówiliśmy tyloma językami.
Katarzyna Groniec

7 thoughts on “Ważne słowa

  1. “ – uważaj, bo jak się jest wszędzie to się jest w końcu wszędzie w tak małych kawałkach, że się wreszcie nigdzie nie jest.
    – paradoksalnie jestem po to, żeby nigdzie nie być.
    – nieist. niejąca? ”

    ojej, to moje słowa. moja rozmowa.

  2. Прости, но еще о Бродском… ну именно о смерти, которая собирает всех…
    Позавчера была двеннадцатая годовщина смерти моей мамы. Смотря на мраморную приту могилы мне вспомнилось написанное Бродском предложение.
    Я подумал, действительно так оно и есть, смерть соберет нас всех. Кажется, это единственное, что ждет нас всех.
    Приятных выходных!

  3. Мне нравится это нету разлук, существует громадная встреча.
    Именно этого и жду.
    Но, знаешь, это как-то странно вместит в одну мысль и повседневную жизнь и смерть. Они всё-таки как бы не сходят друг с другом. Но ведь именно это является не нормальным.

  4. Думаю, вместить можно. В конце концов жизнь все-таки не умирает, даже после смерти! Бродский наверняка знал об этом :)
    Кстати, одкуда ты знаешь русский язык?

  5. я филолог. Старославянский это мой самый любимый язык.
    А ты, откуда?
    Жизнь не умирает, но это уже не та жизнь. Это как превратиться с бабочки сразу в человека.

  6. А я священник :)
    С бабочки в человкка… Интересное сравнение. Надеюсь, тогда наконец-то будем жить по-человечески!
    Русскому языку меня когда-то учили в школе, начальной и средней. Но потом получилось я попал в Москву, потом в Петербург, потом на Кавказ… Прочитай внимательно блог. Кажется там что-то написано про это.
    Ладно, уже поздно. Пока.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s