Wiek kalendarzowy i emocjonalny ciągle ulega zmianie, to przybywa, to ubywa. Rozwijam się ciągle, co mnie bardzo cieszy. Uwielbiam pociągi i tramwaje. Zdecydowanie bardziej pociągi, najchętniej w pustym przedziale, z zapadającym zmierzchem i mijanymi po drodze pustymi stacjami kolejowymi. Jeśli tęsknię to za zapachem morza, chwilami rozmyśleń samotnych, momentami długich rozmów łącznie z siedzeniem na dupie i piciem kolejnego kubka herbaty, bądź też czegoś innego.
Na czytanie przyjemnościowe coraz mniej czasu, ogólnie obecnie literatura współczesna rosyjska. Ogromna fascynacja językiem. Jego strukturami, środkami wyrazu, a także tym, czego w jednym nie ma, a w drugim jest. Dążenie do jak najdokładniejszego zawarcia obrazu w języku.
Fotografia, jeśli moja to najchętniej przyrody, ulic, budynków. Jest łatwiejsza niż robienie zdjęć. Ale nie robi ze mnie sapera. Następna próba może być dokładnie taka sama.
Chciałabym też budzić się z uśmiechem. Cieszyć się z tego co mam. I być członkiem szczęśliwej rodziny, którą będziemy tworzyć.
